Probiotyk jest jednym z najczęściej wybieranych produktów po antybiotykoterapii. Schemat wydaje się prosty: antybiotyk ograniczył bakterie, więc po leczeniu trzeba dostarczyć nowe.
Mikrobiom psa i kota jest jednak znacznie bardziej złożony. Tworzą go liczne grupy mikroorganizmów współpracujących z dietą, błoną śluzową, układem odpornościowym i metabolizmem kwasów żółciowych. Podanie kilku szczepów nie odtwarza automatycznie całego tego ekosystemu.
Dlatego odpowiedź brzmi:
probiotyk może być pomocny, ale nie można zakładać, że sam wystarczy każdemu zwierzęciu po każdym antybiotyku.
Co więcej, zdrowy pies lub kot, który po leczeniu ma prawidłowy apetyt, stolec i samopoczucie, nie zawsze potrzebuje dodatkowego preparatu. Mikrobiom może stopniowo regenerować się sam, chociaż tempo tego procesu zależy od zastosowanego leku, czasu terapii, diety i stanu zdrowia zwierzęcia.
Antybiotykoterapia może zmieniać nie tylko liczebność mikroorganizmów, ale również:
W badaniu zdrowych psów otrzymujących metronidazol wpływ leku na mikrobiom i metabolity kałowe był widoczny przez co najmniej cztery tygodnie. Oznacza to, że nawet gdy biegunka ustąpi, część funkcji środowiska jelitowego może nadal różnić się od stanu sprzed terapii.
Probiotyk dostarcza jeden szczep lub określoną mieszaninę żywych mikroorganizmów. Może wpływać na środowisko jelitowe, ale nie zastępuje wszystkich grup ograniczonych przez antybiotyk i nie dostarcza automatycznie substratów potrzebnych naturalnej mikrobiocie.
Bardziej trafne jest więc myślenie:
„wspieramy warunki powrotu do równowagi”
zamiast:
„uzupełniamy wszystkie brakujące bakterie”.
Nie ma jednej odpowiedzi dotyczącej wszystkich produktów.
Efekt zależy między innymi od:
Wynik badania dotyczącego jednego szczepu nie może być automatycznie przenoszony na każdy probiotyk dostępny na rynku.
W randomizowanym badaniu psów otrzymujących enrofloksacynę i metronidazol zastosowanie synbiotyku wpływało na część bakterii i metabolitów oraz mogło ograniczać niektóre objawy żołądkowo-jelitowe. Nie zapobiegło jednak wszystkim zmianom. U części zwierząt mikrobiom nie powrócił całkowicie do wcześniejszego stanu nawet po kilkudziesięciu dniach obserwacji.
W innym, niewielkim badaniu psów otrzymujących antybiotyk okołooperacyjnie nie wykazano jednoznacznie, że równocześnie stosowany probiotyk zapobiega zaburzeniom mikrobiomu. Badanie obejmowało tylko 20 psów, dlatego jego wynik nie zamyka tematu, ale pokazuje, że sam fakt podawania probiotyku nie gwarantuje ochrony jelit.
Oznacza to, że probiotyk może wspierać wybrane elementy regeneracji, lecz nie musi całkowicie zatrzymać ani szybko odwrócić wpływu antybiotyku.
Probiotyk zawiera żywe mikroorganizmy. Synbiotyk łączy je z substratem, który ma wspierać aktywność mikroorganizmów lub środowisko naturalnej mikrobioty.
To ważna różnica, ponieważ po antybiotykoterapii problemem może być nie tylko mniejsza liczebność części bakterii. Mikroorganizmy potrzebują również odpowiednich składników pochodzących z diety.
Jeżeli zwierzę otrzymuje źle tolerowaną karmę, ma bardzo ograniczoną podaż włókna albo jednocześnie dostaje wiele przypadkowych dodatków, sam probiotyk nie rozwiąże problemu środowiska jelitowego.
Nie oznacza to, że synbiotyk zawsze będzie lepszy. Nadmiar fermentujących składników może u wrażliwego psa lub kota powodować:
Liczą się skład, dawka oraz indywidualna tolerancja.
Postbiotyki nie opierają działania na utrzymaniu żywotności bakterii. Zawierają celowo inaktywowane mikroorganizmy, ich elementy lub składniki powstałe w kontrolowanym procesie produkcji.
Nie są zamiennikiem wszystkich probiotyków, ale mają praktyczną zaletę: ich zastosowanie nie zależy od tego, czy żywy szczep przeżyje przechowywanie, kontakt z karmą i przejście przez przewód pokarmowy.
Po antybiotykoterapii możliwe jest więc szersze podejście, w którym bierze się pod uwagę:
Nie oznacza to, że każde zwierzę potrzebuje wszystkich tych elementów. Pokazuje jedynie, dlaczego pojedynczy żywy szczep nie powinien być traktowany jako kompletna „odbudowa jelit”.
Po zakończeniu antybiotykoterapii nie warto bez potrzeby zmieniać jednocześnie karmy, przysmaków i kilku preparatów jelitowych.
Mikrobiom reaguje na rodzaj włókna, strawność białka oraz proporcje składników pokarmowych. Zmiana diety w tym samym czasie co rozpoczęcie suplementacji utrudnia ocenę, co rzeczywiście pomogło, a co wywołało gazy lub luźny stolec.
W badaniu kotów po metronidazolu parametry mikrobiomu i metabolitów stopniowo poprawiały się z upływem czasu, a odpowiednio dobrana dieta weterynaryjna mogła wspierać część procesu regeneracji. Nie był to jednak dowód, że każdy kot powinien po antybiotyku otrzymywać taką samą karmę.
Najbezpieczniejszą podstawą jest zwykle:
Probiotyk nie wyrówna odwodnienia ani nie zabezpieczy kota, który przestał jeść.
Po antybiotykoterapii należy obserwować:
Jeżeli zwierzę ma biegunkę lub wymiotuje, priorytetem może być ocena nawodnienia i przyczyny objawów, a nie wybór kolejnego suplementu.
Szczególnej uwagi wymaga kot odmawiający jedzenia. Nie należy czekać przez kilka dni, zakładając, że sam probiotyk przywróci apetyt.
Antybiotyk tworzy presję selekcyjną. Bakterie wrażliwe są ograniczane, natomiast mikroorganizmy posiadające mechanizmy oporności mają większą szansę przeżycia.
W badaniu zdrowych psów otrzymujących amoksycylinę już po kilku dniach wykrywano w kale szczepy Escherichia coli wykazujące oporność na większą liczbę antybiotyków niż przed leczeniem.
Nie oznacza to, że po każdej terapii rozwinie się zakażenie oporną bakterią. Pokazuje jednak, dlaczego nie należy:
Nie ma jednego schematu odpowiedniego dla wszystkich produktów.
W części badań synbiotyk podawano równolegle z antybiotykiem, zachowując określony odstęp. Przykładowo w badaniu kotów leczonych klindamycyną preparat podawano godzinę po antybiotyku. Nie oznacza to jednak, że taki sam odstęp będzie prawidłowy dla każdego szczepu, leku i produktu.
Sposób stosowania powinien wynikać z:
Nie należy samodzielnie odstawiać antybiotyku, przesuwać dawek ani skracać leczenia po pojawieniu się biegunki. Takie objawy trzeba zgłosić lekarzowi prowadzącemu.
Dodatkowy preparat nie powinien zastępować konsultacji, gdy po leczeniu występują:
Przyczyną może być nie tylko dysbioza po antybiotyku, ale również utrzymujące się zakażenie, działanie niepożądane leku, zapalenie trzustki, enteropatia, pasożyty lub inny problem wymagający diagnostyki.
PostbioPet nie został zaprojektowany jako klasyczny probiotyk dostarczający wyłącznie kilka żywych szczepów.
Formulacja łączy:
Takie podejście nie polega na próbie „zastąpienia mikrobiomu” kilkoma bakteriami. Jego założeniem jest dostarczenie różnych składników wspierających środowisko jelitowe, naturalną mikrobiotę oraz procesy zachodzące w przewodzie pokarmowym.
Nie oznacza to, że preparat samodzielnie cofnie wszystkie skutki antybiotykoterapii. Nie zastępuje też właściwej diety, nawodnienia, leczenia choroby podstawowej ani kontroli weterynaryjnej.
Najlepiej wprowadzać jedno wsparcie naraz i zgodnie z zalecaną porcją, aby móc rzetelnie ocenić tolerancję psa lub kota.
Sam probiotyk może być przydatny po antybiotykoterapii, ale jego skuteczność zależy od konkretnego szczepu, produktu, antybiotyku i zwierzęcia.
Nie każdy preparat:
Najrozsądniejsze podejście obejmuje cały obraz:
czas na regenerację, stabilną dietę, odpowiednie nawodnienie, rozsądnie dobrane wsparcie i obserwację stanu zwierzęcia.
Probiotyk może być częścią tego planu. Nie powinien być jednak traktowany jako automatyczna i kompletna odpowiedź na wszystkie zmiany wywołane antybiotykiem.
Przejdź do sklepu Pro Salute i wybierz preparat wspierający mikrobiom, trawienie oraz komfort przewodu pokarmowego.