Na opakowaniach preparatów dla psów i kotów często podkreśla się liczbę zawartych szczepów bakterii. Jeden produkt zawiera jeden szczep, inny pięć, a kolejny kilkanaście. Łatwo więc dojść do wniosku, że im dłuższa lista mikroorganizmów, tym silniejsze i bardziej wszechstronne działanie.
W przypadku probiotyków taka zasada nie obowiązuje.
Większa liczba szczepów może być uzasadniona, jeżeli zostały celowo dobrane, zastosowane w odpowiednich ilościach i przebadane jako jedna formulacja. Nie oznacza jednak automatycznie, że preparat wieloszczepowy będzie działał lepiej niż produkt zawierający jeden dobrze opisany szczep.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „ile bakterii znajduje się w preparacie?”. Lepsze pytanie brzmi: „jakie dokładnie szczepy zastosowano, w jakiej ilości i co wiadomo o ich działaniu u psa lub kota?”
Nazwy mikroorganizmów mogą wyglądać skomplikowanie, ale ich dokładne podanie ma praktyczne znaczenie.
Nazwę bakterii można porównać do adresu składającego się z kilku poziomów. Najpierw pojawia się rodzaj, następnie gatunek, a na końcu oznaczenie konkretnego szczepu.
Przykładowy zapis może wyglądać tak:
rodzaj → gatunek → oznaczenie szczepu
Dwa szczepy należące do tego samego gatunku mogą różnić się odpornością na warunki przewodu pokarmowego, sposobem wykorzystania składników odżywczych oraz wpływem na gospodarza. Dlatego wyniku badania przeprowadzonego z jednym szczepem nie powinno się automatycznie przypisywać wszystkim mikroorganizmom należącym do tego samego gatunku.
W konsensusie „The International Scientific Association for Probiotics and Prebiotics consensus statement on the scope and appropriate use of the term probiotic” podkreślono, że probiotyk musi zawierać żywe, odpowiednio scharakteryzowane mikroorganizmy, podane w ilości związanej z wykazaną korzyścią. Sama ogólna nazwa bakterii nie wystarcza do oceny produktu.
Preparat jednoszczepowy nie jest z definicji prostszy, słabszy ani mniej wartościowy. Jeśli konkretny szczep został dobrze zidentyfikowany, zastosowany w odpowiedniej ilości i oceniony w badaniach, może mieć lepsze uzasadnienie niż produkt zawierający wiele słabo opisanych mikroorganizmów.
Przykładem jest badanie dotyczące szczepu Bifidobacterium animalis AHC7 u psów z ostrą, samoistną biegunką. Psy otrzymujące ten konkretny probiotyk szybciej wracały do prawidłowej konsystencji kału niż zwierzęta w grupie placebo. Wynik dotyczy jednak właśnie szczepu AHC7, zastosowanej dawki i opisanej sytuacji klinicznej — nie wszystkich bifidobakterii ani każdego preparatu jednoszczepowego. Zobacz badanie „Clinical benefits of probiotic canine-derived Bifidobacterium animalis strain AHC7 in dogs with acute idiopathic diarrhea”.
Podobną zasadę pokazują badania dotyczące Enterococcus faecium SF68. U kotów otrzymujących amoksycylinę z kwasem klawulanowym zastosowanie tego szczepu ograniczało część obserwowanych problemów żołądkowo-jelitowych. Nie oznacza to jednak, że każdy szczep Enterococcus faecium albo każdy probiotyk będzie dawał taki sam rezultat podczas antybiotykoterapii. Zobacz: „Effect of Enterococcus faecium strain SF68 on gastrointestinal signs and fecal microbiome in cats administered amoxicillin-clavulanate”.
W obu przypadkach wartość preparatu wynikała nie z dużej liczby bakterii na etykiecie, lecz z zastosowania konkretnego, określonego szczepu.
Preparat wieloszczepowy może być wartościowy, jeżeli poszczególne mikroorganizmy zostały dobrane z określonym zamiarem.
Teoretycznie różne szczepy mogą:
Takie połączenie nie powstaje jednak automatycznie przez umieszczenie wielu nazw na jednej etykiecie. Trzeba sprawdzić, czy mikroorganizmy zachowują odpowiednią żywotność, nie utrudniają sobie wzajemnie funkcjonowania i zostały zastosowane w ilościach odpowiadających założeniom preparatu.
W randomizowanym, podwójnie zaślepionym badaniu przeprowadzonym u szczeniąt z objawami zapalenia żołądka i jelit oceniano konkretną formulację wieloszczepową. U zwierząt otrzymujących preparat obserwowano szybszą poprawę wybranych parametrów klinicznych. Badanie potwierdza możliwość uzyskania korzyści z odpowiednio przygotowanej mieszaniny, ale nie dowodzi, że każdy produkt zawierający wiele szczepów będzie skuteczniejszy niż preparat jednoszczepowy. Zobacz: „A multi-strain probiotic promoted recovery of puppies from gastroenteritis”.
Na etykiecie można znaleźć imponującą listę mikroorganizmów, ale liczba nazw nie mówi jeszcze, ile żywych komórek każdego szczepu zwierzę rzeczywiście otrzymuje.
Jeśli całkowita porcja preparatu pozostaje taka sama, dodanie kolejnych szczepów może oznaczać, że ilość każdego z nich jest mniejsza. Produkt może zawierać dziesięć szczepów, ale nie wiadomo, czy każdy został podany w ilości związanej z wykazanym działaniem.
Dlatego warto odróżniać:
Probiotyki definiuje się jako żywe mikroorganizmy przynoszące korzyść po podaniu w odpowiedniej ilości. Produkt nie staje się więc bardziej wartościowy tylko dlatego, że zawiera dłuższą listę nazw.
To częsty problem przy ocenie preparatów wieloszczepowych.
Producent może wskazywać, że każdy z zastosowanych mikroorganizmów był wcześniej badany. Nie oznacza to jeszcze, że ich połączenie zostało przebadane jako gotowy produkt.
Po zmieszaniu kilku szczepów mogą zmienić się:
Dlatego danych dotyczących kilku szczepów badanych oddzielnie nie należy bezpośrednio sumować i traktować jako dowodu działania ich wspólnej mieszaniny.
W badaniu zdrowych psów i kotów oceniano synbiotyk zawierający pięć gatunków probiotycznych oraz prebiotyk. Wpływ preparatu na mikrobiotę był ograniczony i różnił się między zwierzętami. To pokazuje, że nawet rozbudowana mieszanka nie musi wywoływać dużej, jednakowej zmiany u każdego psa i kota. Zobacz: „Effect of a multi-species synbiotic formulation on fecal bacterial microbiota of healthy cats and dogs”.
Pies i kot nie mają identycznego mikrobiomu. Różnice występują również pomiędzy dwoma psami tej samej rasy lub dwoma kotami żywionymi podobną karmą.
Na reakcję na probiotyk mogą wpływać między innymi:
Badanie przeprowadzone u zdrowych psów domowych wykazało, że odpowiedź mikrobioty na ten sam synbiotyk była zróżnicowana osobniczo. Autorzy zwrócili uwagę, że wyjściowy skład mikrobioty może mieć znaczenie dla późniejszej reakcji na suplementację. Zobacz: „The microbiota of healthy dogs demonstrates individualized responses to synbiotic supplementation”.
Nie oznacza to, że działanie probiotyku jest całkowicie przypadkowe. Pokazuje natomiast, że produkt nie musi wpływać identycznie na każde zwierzę.
Może mieć, ale nie wynika to wyłącznie z liczby szczepów.
Szersze działanie powinno być potwierdzone badaniami gotowej mieszaniny. Nie wystarczy założenie, że skoro każdy szczep ma inne właściwości, ich połączenie automatycznie zapewni wszystkie możliwe korzyści.
W niektórych badaniach produkty wieloszczepowe wiązały się z poprawą określonych parametrów. Przykładowo, u psów z nieswoistym zapaleniem jelit oceniano wieloszczepową formulację VSL#3. W badanej grupie obserwowano poprawę kliniczną i zmiany wybranych markerów związanych z odpornością jelitową. Rezultat dotyczył jednak konkretnego preparatu, konkretnej grupy psów oraz sposobu prowadzenia leczenia. Zobacz: „Comparison of microbiological, histological, and immunomodulatory parameters in response to treatment with either combination therapy or probiotic in dogs with inflammatory bowel disease”.
Nie można na tej podstawie uznać, że dowolny preparat zawierający taką samą liczbę szczepów będzie działał podobnie.
Zamiast porównywać wyłącznie liczbę mikroorganizmów, warto sprawdzić kilka bardziej praktycznych informacji.
Na etykiecie powinna znajdować się dokładniejsza informacja niż sama nazwa rodzaju, na przykład „Lactobacillus” lub „Bifidobacterium”. Im dokładniej opisany jest mikroorganizm, tym łatwiej powiązać go z badaniami.
Warto sprawdzić, czy deklaracja dotyczy całej mieszanki, czy każdego szczepu osobno. Duża całkowita liczba nie mówi jeszcze, w jakich proporcjach występują poszczególne mikroorganizmy.
Informacja o liczbie bakterii w chwili produkcji jest mniej przydatna niż deklaracja dotycząca końca okresu przechowywania. W probiotyku żywotność ma podstawowe znaczenie.
Część produktów wymaga ochrony przed wilgocią lub podwyższoną temperaturą. Niewłaściwe przechowywanie może zmniejszyć liczbę żywych komórek, nawet jeśli produkt początkowo zawierał wiele szczepów.
Najbardziej wartościowe są dane dotyczące tej samej formulacji, którą otrzymuje zwierzę: tych samych szczepów, proporcji, dawki i sposobu podawania.
Nie.
CFU, czyli jednostki tworzące kolonie, są sposobem określania liczby żywych mikroorganizmów zdolnych do wzrostu w określonych warunkach laboratoryjnych. Wyższa wartość nie gwarantuje jednak proporcjonalnie silniejszego działania.
Znaczenie ma dawka oceniona dla konkretnego szczepu i zastosowania. Zbyt mała liczba może nie odpowiadać ilości badanej, ale podawanie wielokrotnie większej porcji również nie musi zwiększać korzyści.
Nie powinno się więc porównywać preparatów wyłącznie na zasadzie:
więcej CFU = lepszy produkt.
Podobnie jak w przypadku liczby szczepów, sama liczba bez informacji o tożsamości mikroorganizmów, dawce i badaniach ma ograniczoną wartość.
Nie zawsze.
Część mikroorganizmów podawanych jako probiotyki może przechodzić przez przewód pokarmowy tylko czasowo. Nie muszą pozostawać w jelitach na stałe, aby podczas stosowania kontaktować się ze środowiskiem jelitowym.
Dlatego brak trwałego zasiedlenia nie oznacza automatycznie, że probiotyk nie miał żadnego znaczenia. Jednocześnie nie należy przedstawiać preparatu jako sposobu na trwałe „dodanie brakujących bakterii” bez danych potwierdzających taki efekt.
Naturalny mikrobiom psa i kota składa się z bardzo wielu grup mikroorganizmów. Nawet rozbudowany preparat wieloszczepowy stanowi tylko niewielki fragment tej społeczności.
Produkt zawierający żywe mikroorganizmy oraz substrat selektywnie wykorzystywany przez mikroorganizmy może być synbiotykiem. Nie każda mieszanina probiotyku z dowolnym włóknem automatycznie spełnia jednak tę definicję.
Zgodnie z konsensusem ISAPP synbiotyk powinien być mieszaniną żywych mikroorganizmów i odpowiedniego substratu, która przynosi korzyść gospodarzowi. Działanie powinno odnosić się do całej formulacji, a nie wyłącznie do założenia, że „bakterie plus włókno muszą działać lepiej”. Zobacz: „The ISAPP consensus statement on the definition and scope of synbiotics”.
Większa liczba szczepów nie oznacza automatycznie lepszego działania.
Preparat jednoszczepowy może być wartościowy, jeśli zawiera dobrze opisany mikroorganizm w odpowiedniej ilości i został przebadany w konkretnym zastosowaniu. Produkt wieloszczepowy może mieć uzasadnienie, jeśli szczepy zostały celowo dobrane i ocenione jako gotowa mieszanina.
Przy wyborze warto sprawdzać:
Nie warto pytać wyłącznie: „ile szczepów zawiera preparat?”
Znacznie lepsze pytanie brzmi: „czy wiadomo, jakie dokładnie mikroorganizmy zastosowano, w jakiej dawce i czy ich połączenie zostało odpowiednio ocenione?”
Przejdź do sklepu Pro Salute i wybierz preparat wspierający mikrobiom, trawienie oraz komfort przewodu pokarmowego.