Kiedy opiekun słyszy o mikrobiomie, często myśli o probiotyku. A kiedy myśli o probiotyku, widzi na etykiecie kilka nazw bakterii i liczbę szczepów. To prowadzi do prostego, ale mylącego skojarzenia: skoro preparat zawiera kilka szczepów, to właśnie one „tworzą mikrobiom”.
W rzeczywistości mikrobiom psa i kota jest dużo bardziej złożony. To nie kilka wybranych szczepów podanych z zewnątrz, ale ogromna społeczność mikroorganizmów, które żyją w przewodzie pokarmowym, konkurują ze sobą, współpracują, wykorzystują różne składniki pożywienia i wytwarzają związki ważne dla środowiska jelitowego.
W przeglądzie naukowym „Intestinal microbiota of dogs and cats: a bigger world than we thought” opisano mikrobiotę jelitową psów i kotów jako bardzo różnorodną społeczność obejmującą nie tylko bakterie, ale też inne mikroorganizmy. To pokazuje, że mikrobiom jest znacznie szerszym pojęciem niż kilka nazw bakterii obecnych w preparacie.
W rozmowie o mikrobiomie często używa się słowa „bakterie” bardzo ogólnie. Tymczasem w nauce ważne są różne poziomy nazewnictwa: rodzaj, gatunek i szczep.
Przykładowo jedna nazwa może oznaczać szeroką grupę bakterii, ale dopiero konkretny szczep ma określone, udokumentowane cechy. To trochę tak, jak z rasą psa i konkretnym osobnikiem. Sama ogólna nazwa mówi coś o grupie, ale nie opisuje jeszcze dokładnie zachowania, kondycji czy możliwości konkretnego zwierzęcia.
Dlatego w przypadku probiotyków znaczenie ma nie tylko to, „jaka bakteria” znajduje się w preparacie, ale też jaki to szczep i czy jego działanie zostało dobrze opisane. Według konsensusu ISAPP opublikowanego w Nature Reviews Gastroenterology & Hepatology, probiotyki są żywymi mikroorganizmami, które podane w odpowiedniej ilości przynoszą korzyść gospodarzowi. To definicja precyzyjna, ale dotyczy probiotyku — nie całego mikrobiomu.
Mikrobiom psa i kota nie składa się z jednej takiej definicji. To zbiór bardzo wielu organizmów, które tworzą wspólne środowisko.
Probiotyk może zawierać jeden, kilka albo kilkanaście szczepów. To nadal niewielki fragment w porównaniu z naturalną mikrobiotą jelitową.
W jelitach obecne są liczne grupy bakterii, które pełnią różne funkcje. Niektóre lepiej wykorzystują włókno pokarmowe, inne uczestniczą w produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, kolejne wpływają na środowisko jelitowe, a jeszcze inne konkurują z mikroorganizmami mniej korzystnymi dla gospodarza.
To oznacza, że mikrobiom nie działa jak pojedynczy dodatek. Działa raczej jak sieć specjalistów. Jedne bakterie rozpoczynają określony proces, inne korzystają z produktów ich pracy, a kolejne wytwarzają związki potrzebne komórkom jelitowym lub innym mikroorganizmom.
Właśnie dlatego kilka szczepów z preparatu nie jest tym samym, co pełna, naturalna społeczność jelitowa.
W praktyce nie chodzi tylko o to, ile bakterii znajduje się w jelitach. Ważniejsze pytanie brzmi: co one potrafią robić?
Dwie społeczności bakteryjne mogą różnić się składem, ale wykonywać podobne funkcje. Z drugiej strony mikrobiom może wyglądać „licznie”, ale jeżeli brakuje w nim ważnych grup funkcjonalnych, przewód pokarmowy może gorzej radzić sobie z codzienną pracą.
Dlatego coraz częściej mówi się o funkcjach mikrobiomu, takich jak:
W przeglądzie „Role of gut microbiota in dog and cat’s health and diseases” autorzy opisują powiązania mikrobioty jelitowej psów i kotów z trawieniem, odpornością, metabolizmem i chorobami przewodu pokarmowego. To dobrze pokazuje, że mikrobiom nie jest tylko „zbiorem bakterii”, ale częścią większego układu biologicznego.
Różnorodność mikrobiomu oznacza, że w jelitach obecnych jest wiele różnych grup mikroorganizmów. Im bardziej zróżnicowane środowisko, tym większa szansa, że mikrobiom będzie lepiej radził sobie z codziennymi wyzwaniami.
Różne bakterie mogą wykonywać różne zadania. Jedne uczestniczą w fermentacji składników pokarmowych, inne wpływają na produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, a jeszcze inne pomagają utrzymać równowagę środowiska jelitowego.
W przeglądzie „Role of gut microbiota in dog and cat’s health and diseases” autorzy opisują znaczenie mikrobioty jelitowej dla zdrowia psów i kotów, wskazując jej związek m.in. z funkcjonowaniem przewodu pokarmowego, układu odpornościowego i procesami metabolicznymi.
W praktyce oznacza to, że nie chodzi wyłącznie o to, ile bakterii znajduje się w jelitach. Ważne jest również to, jakie to bakterie, jakie pełnią funkcje i w jakim środowisku działają.
Różnorodny mikrobiom ma większą liczbę możliwych „ścieżek działania”. Jeżeli jeden typ bakterii jest mniej aktywny, inne grupy mogą częściowo przejąć podobne funkcje. Dzięki temu środowisko jelitowe może być bardziej odporne na codzienne zmiany.
U psa lub kota takimi zmianami mogą być:
Mniej zróżnicowany mikrobiom może reagować mniej stabilnie. Jeżeli w środowisku jelitowym brakuje różnych grup bakterii, łatwiej o zaburzenia równowagi. Wtedy przewód pokarmowy może być bardziej wrażliwy na zmiany diety, stres albo okres po leczeniu.
To jeden z powodów, dla których samo pytanie „ile szczepów ma preparat?” jest zbyt wąskie. Lepiej pytać, czy wspieramy całe środowisko jelitowe i jego różne funkcje.
Kilka szczepów bakterii może mieć konkretne zastosowanie, ale nie odtwarza całej złożoności mikrobiomu. Naturalna mikroflora jelitowa składa się z wielu grup mikroorganizmów, które działają równolegle i często zależą od siebie nawzajem.
Jeden szczep może uczestniczyć w jednym procesie, ale inne bakterie odpowiadają za inne funkcje. Część mikroorganizmów produkuje związki wykorzystywane przez kolejne grupy bakterii. Część wpływa na środowisko jelitowe. Inne uczestniczą w rozkładzie składników, których sam organizm zwierzęcia nie trawi w pełni samodzielnie.
Dlatego sprowadzanie mikrobiomu do kilku nazw bakterii jest uproszczeniem. Mikrobiom to nie lista szczepów. To środowisko, które potrzebuje równowagi, różnorodności i odpowiednich warunków.
Bakterie w mikrobiomie nie działają jak oddzielne wyspy. Ich aktywność jest ze sobą powiązana.
Jedna grupa mikroorganizmów może rozkładać składnik pokarmowy do prostszych związków. Inna grupa może wykorzystać te związki dalej. Kolejna może wytworzyć metabolity ważne dla środowiska jelitowego. Taka zależność sprawia, że mikrobiom przypomina sieć reakcji, a nie listę pojedynczych nazw.
To szczególnie ważne przy myśleniu o probiotykach. Nawet dobrze dobrany szczep nie działa w pustej przestrzeni. Trafia do konkretnego środowiska jelitowego, w którym są już obecne inne mikroorganizmy, produkty trawienia, śluzówka jelit, składniki diety i czynniki związane z odpornością.
Dlatego skuteczna troska o mikrobiom nie powinna ograniczać się do samego „dodania bakterii”.
Na etykietach preparatów łatwo zauważyć komunikaty o liczbie szczepów. Dla opiekuna brzmi to konkretnie i przekonująco. W praktyce sama liczba szczepów nie mówi jeszcze, czy produkt dobrze odpowiada na potrzeby jelit.
Znaczenie ma między innymi:
Preparat z większą liczbą szczepów nie musi automatycznie działać szerzej. A preparat z mniejszą liczbą szczepów nie musi być gorszy, jeżeli jego składniki są dobrze dobrane do konkretnego celu.
Najważniejsze jest to, żeby nie mylić liczby szczepów w produkcie z różnorodnością całego mikrobiomu jelitowego.
Skoro mikrobiom jest społecznością wielu mikroorganizmów, to trzeba pamiętać, że ta społeczność potrzebuje odpowiednich składników do pracy. Tu pojawia się rola prebiotyków.
Według definicji prebiotyków opracowanej przez ekspertów ISAPP, prebiotyk to substrat selektywnie wykorzystywany przez mikroorganizmy gospodarza, który przynosi korzyść zdrowotną. W prostszym ujęciu: prebiotyki są pożywką dla wybranych grup korzystnych mikroorganizmów.
To ważne, bo bakterie jelitowe nie funkcjonują bez paliwa. Jeżeli dieta jest monotonna albo uboga w składniki wykorzystywane przez mikroflorę, mikrobiom może mieć trudniejsze warunki do stabilnej pracy.
Dlatego dbanie o mikrobiom to nie tylko pytanie o bakterie. To również pytanie o to, czym te bakterie są odżywiane.
Mikrobiom ma znaczenie nie tylko dlatego, że w jelitach żyją bakterie. Znaczenie ma również to, co powstaje dzięki ich aktywności.
Jednym z przykładów są metabolity bakteryjne, w tym krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Do tej grupy należy między innymi maślan, często omawiany w kontekście komórek jelitowych i środowiska przewodu pokarmowego.
Drugim ważnym pojęciem są postbiotyki. Według konsensusu ISAPP dotyczącego postbiotyków, postbiotyk to preparat zawierający inaktywowane mikroorganizmy lub ich składniki, który może przynosić korzyść gospodarzowi. To odróżnia postbiotyki od klasycznych probiotyków, które muszą zawierać żywe mikroorganizmy.
Te pojęcia dobrze pokazują, że mikrobiom to nie tylko obecność bakterii. To także ich składniki, metabolity i wpływ na środowisko jelitowe.
O różnorodności mikrobiomu warto myśleć zwłaszcza wtedy, gdy jelita są narażone na czynniki zaburzające ich równowagę.
Dotyczy to między innymi sytuacji takich jak:
W takich momentach samo hasło „podaj probiotyk” może być zbyt uproszczone. Bardziej trafne jest pytanie: jak wspierać różnorodność, funkcje i środowisko mikrobiomu?
Mikrobiom psa i kota to nie kilka szczepów bakterii. To rozbudowana społeczność mikroorganizmów, w której liczą się różnorodność, funkcje, wzajemne zależności i warunki panujące w jelitach.
Probiotyk może dostarczać wybrane szczepy, ale nie jest tym samym, co cały mikrobiom. Liczba szczepów na etykiecie nie opisuje pełnej złożoności jelitowego ekosystemu.
Dlatego w trosce o mikrobiom warto myśleć szerzej: o prebiotykach, postbiotykach, metabolitach, diecie, barierze jelitowej i codziennych czynnikach wpływających na przewód pokarmowy. To właśnie takie podejście lepiej oddaje prawdziwą naturę mikrobiomu — jako środowiska, a nie listy kilku bakterii.
Przejdź do sklepu Pro Salute i wybierz preparat wspierający mikrobiom, trawienie oraz komfort przewodu pokarmowego.